sobota, 16 grudnia 2017

Serum z ekstraktem z rodochrozytu - YASE

Cześć Perełki!
Dziś przychodzę do was z recenzją serum marki Yase. Jest to moje pierwsze spotkanie z kosmetykami Yase, a sama marka była mi wcześniej zupełnie obca. Jak wiecie moja wieczorna pielęgnacja jest bogata, na noc zawsze używam naprzemiennie serum lub olejki, które zawsze stosuję pod krem. Staram się na tyle nawilżyć skórę wieczorem abym rano nie musiała nakładać dodatkowych kosmetyków, tylko umyła buzię i zrobiła lekki makijaż. Zaraz po peelingach, a w zasadzie na równo z nimi drugą moją ulubioną kategorią jest właśnie pielęgnacja twarzy. Uwielbiam używać wszelkiego rodzaju sera i olejki, przetestowałam ich naprawdę całkiem sporo, natomiast serum Yase jest pierwszym kosmetykiem który wymaga trzymania w lodówce. Z początku obawiałam się tego że zwyczajnie w świecie będę zapominała o jego używaniu, choćby z racji tego że u mnie w domu łazienka jest na samej górze, a kuchnia na dole. Natomiast aby pamiętać o jego stosowaniu przed kąpielą wyciągałam go z lodówki i brałam ze sobą do łazienki gdy szłam się kąpać, a po kąpieli zawsze robię sobie herbatę to przy okazji zanoszę go na swoje miejsce.

czwartek, 14 grudnia 2017

Odżywczy peeling cukrowy Śliwka - Ministerstwo dobrego mydła

Witajcie Pysie!
Osoby które doskonale mnie znają wiedzą jaką miłością pałam do wszelkiej maści peelingów. Wiem że są osoby które takie kosmetyki stosują do święta, a ja? Jeśli chodzi o ciało to systematycznie robię peeling co drugi dzień, chyba że jakiś jest bardzo delikatny i tak naprawdę bardziej smyra skórę delikatnie ją drapkając... no to wtedy jest to nawet codziennie. Jeśli chodzi o twarz to przeważnie peeling wykonuję 1-2 razy w tygodniu, czasami zdarzy się więcej ale wtedy jest to tylko i wyłącznie miejscowe, np na nosie kiedy podczas kataru i pocierania chusteczką tworzą się nieestetyczne suche skórki. Nie umiem sobie wyobrazić swojej pielęgnacji bez systematycznego peelingowania skóry. Peeling wykonuję na każdej możliwej partii swojego ciała, włącznie z plecami, choć nie ukrywam że wtedy muszę się trochę nagimnastykować, natomiast jeśli moja Mama jest gdzieś w pobliżu to zwyczajnie wołam ją prosząc o pomoc :]

wtorek, 12 grudnia 2017

Ozonowo-wygładzające masło do ciała - OZON Vita SPA ( Scandia Cosmetic )

Witajcie Słoneczka!
Jakiś czas temu kupiłam masło do ciała z ozonem, jest to pierwszy tego typu produkt który zawiera w sobie prawdziwy ozon. Użyty w odpowiednich ilościach ma działania terapeutyczne i lecznicze, masełko ogólnie przeznaczone do użytku profesjonalnego, co nie oznacza że nie można je stosować w domowym zaciszu. Nie pamiętam ile już za niego zapłaciłam bo to było już jakiś czas temu i moje zamówienie wszystkich produktów The Secret Soap Store było naprawdę duże. Dostępne są dwie pojemności 500ml i 50ml ( przynajmniej wtedy kiedy kupowałam tak było ). Ja zdecydowałam się na większą, oczywiście nie kupiłam go do własnego użytku ale z myślą o tym że podzielę się z kilkoma dobrymi duszyczkami które ów gagatka chętnie przetestują i nie ukrywam że ich opinii jestem bardzo ciekawa, a pisząc dla was recenzje kompletnie się z nimi nie konsultowałam. Kupiłam go również z tego względu że bardzo mnie ciekawiło działanie ozonu na skórę, coś nowego i innego.

poniedziałek, 11 grudnia 2017

N°1 Hydration Day Intensywnie nawilżający krem na dzień - LAB ONE

Witajcie Skarby!
Dziś przychodzę do was z recenzją kremu który zapewne zważywszy na jego cenę nigdy bym sobie nie kupiła. W połowie września miałam przyjemność spotkać się i poznać osobiście Anetę z bloga Cosmeti Cosmos :) i to właśnie od niej dostałam w prezencie krem N°1 Hydration Day. Oczywiście w prezencie dostałam masę innych rzeczy i niektórych z nich recenzje z pewnością pojawią się na blogu. Samo spotkanie o którym kiedyś wam pisałam było wspaniałe, a czas minął mi niezwykle szybko i mam nadzieję że jeszcze nie jedno będzie przed nami.

piątek, 8 grudnia 2017

Super Power Sleeping Mezo Serum ( aktywne serum korygujące ) - Bielenda

Cześć Myszki!
Tym razem mam dla was recenzję serum przeznaczonego na dzień i noc, który zawiera Kwas Migdałowy i Kwas Laktobionowy PHA i Witaminę B3. Kupiłam go jeszcze w okresie wiosennym na promocji w Rossmannie, natomiast z racji tego że zawiera w sobie kwas o 10% stężeniu to schowałam go w zaciemnionym miejscu i czekałam aż zrobi się nieco chłodniej. Jak pamiętacie dokładnie z tej samej linii stosowałam maseczkę na noc, o której pisałam TUTAJ. Ponieważ sprawdziła mi się fenomenalnie dlatego stwierdziłam że serum z tej samej linii będzie również idealne dla mnie. Serum zaczęłam stosować z początkiem listopada, a od jego otwarcia mamy 3 miesiące na jego zużycie. Ponieważ jest to naprawdę wydajny kosmetyk nawet jak dla mnie, co ja sobie nie żałuję to stwierdziłam  że się nim podzielę. Na jego całkowite zużycie mam czas do końca stycznia więc myślę że do tego czasu je zużyję.